Formuła 1 wróci do V8. Szef FIA mówi, że to przesądzone, Wolff jest na tak

Formuła 1, Grand Prix Miami
Formuła 1, Grand Prix Miami
Źródło zdj. gł.: Getty Images North America
Podczas Grand Prix Miami prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem zapowiedział powrót Formuły 1 do silników V8, zastępując nimi 1,6-litrowe jednostki hybrydowe V6. Zmiana ma nastąpić najwcześniej w sezonie 2031, choć federacja nie wyklucza przyspieszenia całego procesu nawet o rok.

"To nadchodzi" – mówi prezydent FIA

Ben Sulayem nie owijał w bawełnę, oznajmiając, że decyzja jest w zasadzie przesądzona. Stwierdził wprost, że powrót V8 to kwestia czasu – i że scenariusz przyspieszenia harmonogramu pozostaje otwarty, jeśli poprą go producenci silników. W jego ocenie V8 oznacza mniejszą złożoność konstrukcyjną i niższą masę w porównaniu z obecnymi jednostkami hybrydowymi, a przy tym daje charakterystyczny dźwięk kojarzony przez kibiców z najlepszymi czasami F1.

Nowe V8 z "bardzo niewielką" elektryfikacją

FIA nie przedstawiła jeszcze pełnych założeń technicznych nowej jednostki napędowej, ale Ben Sulayem zarysował ogólny kierunek. Nowe V8 mają zostać połączone z minimalnym komponentem elektrycznym – wystarczającym, by zachować pewien związek ze współczesnymi technologiami, ale na tyle ograniczonym, by uprościć i odchudzić cały układ napędowy. Szczegóły mają zostać ogłoszone "bardzo szybko".

Wolff: Mercedes jest za, ale nie chce wyglądać śmiesznie

Toto Wolff, szef zespołu Mercedes, zadeklarował wsparcie dla tej zmiany, choć z wyraźnym zastrzeżeniem. „Mercedes kocha V8 — te silniki mają dla nas same dobre wspomnienia. Zaliczamy się do czystych motorowych konstruktorów, a V8 kręci się wysoko" — powiedział po wyścigu w Miami. Dodał jednak: „Musimy zastanowić się, jak zapewnić wystarczającą dawkę energii elektrycznej, żeby nie stracić kontaktu z rzeczywistością. Gdybyśmy przeszli na 100% spalania, moglibyśmy wyglądać trochę śmiesznie w 2030 albo 2031 roku." Wolff zaproponował konkretny kierunek: 800 KM z jednostki spalinowej i 400 KM lub więcej z komponentu elektrycznego — i zapewnił, że jeśli zmiany zostaną dobrze zaplanowane, Mercedes jest gotowy dołączyć.

Powrót do korzeni – i do głośności

Ostatnie V8 brzmiały po raz ostatni na torach F1 w sezonie 2013, zanim seria przeszła na turbodoładowane V6 z systemami odzysku energii. Przez ponad dekadę fani narzekali, że nowoczesne jednostki brzmią zbyt cicho i jałowo. Seria prób uatrakcyjnienia dźwięku bolidów za pomocą modyfikacji wydechów i trybów pracy silnika nie przyniosła pożądanego efektu. Powrót do V8, nawet w hybrydowym wydaniu, mógłby przywrócić jedną z najbardziej kultowych cech wyścigów Formuły 1.

Producenci muszą wyrazić zgodę

Wbrew temu, co sugerują słowa Ben Sulayema, decyzja nie jest jeszcze formalna. Zmiana regulaminu silnikowego w F1 wymaga zgody producentów, którzy zainwestowali ogromne środki w obecne jednostki wprowadzone w sezonie 2026. Według aktualnych planów nowe przepisy weszłyby w życie od sezonu 2031, ale federacja testuje możliwość przyspieszenia całego procesu o rok.

Zobacz także: