Osiem marek traci licencje
Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych wykreśliło z oficjalnego rejestru producentów osiem firm. Są to BAIC Yinxiang, produkujący samochody marki Huansu, Brilliance, FAW Xiali, Haima, Hawtai, Leopaard (Changfeng), Lifan oraz Zotye. W przypadku Haimy decyzja dotyczy samochodów osobowych – firma zachowuje możliwość produkcji pojazdów użytkowych. Brilliance nadal może z kolei wytwarzać auta w ramach spółki joint venture utworzonej z BMW.
Chiński rynek stał się ofiarą własnego sukcesu
Problemem jest skala chińskiej motoryzacji. W kraju działa ponad 100 producentów samochodów, a w 2025 roku z tamtejszych fabryk wyjechało około 33 mln aut. Jednocześnie moce produkcyjne zakładów są wykorzystywane średnio w niewiele ponad 50 proc. Pierwsza połowa 2026 roku przyniosła dodatkowo spadek popytu na rynku wewnętrznym o blisko 20 proc. Wpływ na to miało m.in. ograniczenie dopłat do samochodów bezemisyjnych i ulg podatkowych.
Wojna cenowa i coraz większe wymagania
Spadający popyt i nadwyżki produkcyjne doprowadziły do agresywnej wojny cenowej pomiędzy producentami. Jednocześnie chińskie władze podnoszą wymagania dotyczące bezpieczeństwa, emisji spalin i rozwoju nowych technologii. Według źródeł niższe od konkurencji wydatki na rozwój były jednym z powodów, dla których właśnie wspomniane osiem firm straciło możliwość dalszej produkcji samochodów osobowych.
To może być dopiero początek
Odebranie licencji ośmiu producentom ma być początkiem konsolidacji chińskiej branży motoryzacyjnej. Część fabryk i pracowników została już przejęta przez większe koncerny, m.in. GAC i Geely. Według ekspertów z ponad 100 producentów działających obecnie w Chinach może w przyszłości pozostać zaledwie pięć-siedem największych grup motoryzacyjnych, skupiających po kilka marek. Chiński rynek nadal rośnie, ale wygląda na to, że miejsca dla wszystkich po prostu na nim nie wystarczy.
Zobacz także:
- Wyjazd kamperem lub z przyczepą kempingową. O tych przepisach trzeba pamiętać
- Zignorujesz polecenie strażaka? Grozi za to wysoka grzywna i punkty karne
- Jak wybrać szkołę jazdy, żeby szybko zdać prawo jazdy? Nowy ranking pomaga kandydatom