Dla Karola z Rzeszowa auto to coś więcej - już prawie 7 lat prowadzi wraz z przyjacielem podkarpacki klub miłośników samochodów z grupy VAG. Miesiąc temu nasz bohater sprzedał Passata i szukał czegoś mocniejszego. Marzył o niemieckim samochodzie z większym benzyniakiem i pięknym dźwiękiem silnika najlepiej o mocy powyżej 200 KM. Auto powinno być dobrze wyposażone (skóra to obowiązek) - budżet na samochód to 65 000 złotych. Karol nie szukał niepraktycznej wyścigówki - samochód musiał być w miarę "rodzinny" (w perspektywie fotelik), mieć przynajmniej czworo drzwi i sportowy charakter.
Sebastian pochodzi z Krakowa, ma 22 lata i był już właścicielem sześciu samochodów! W wolnym czasie… naprawia je i pisze bloga o motoryzacji. Bohater chciał, abyśmy znaleźli mu samochód ciekawy, w dobrym stanie blacharskim (mechaniką zajmie się sam), kosztujący nie więcej niż 3 tysiące złotych. Nie liczył na samochód młody - wolał kupić starsze auto z ocynkowaną blachą niż młodsze, które nie ma już podłużnicy. Chciał, aby miało ekonomiczny silnik, żeby było tanie w naprawie i żeby było ciekawe wizualnie. Autem nie jeździ bardzo często: kilka razy w miesiącu do rodziny, do pracy i na zakupy.