Warszawa przegoniła Nowy Jork. Pod jednym względem

Warszawa przegoniła Nowy Jork – pod jakim względem?
Warszawa przegoniła Nowy Jork – pod jakim względem?
Źródło wideo: Raport Turbo
Źródło zdj. gł.: Raport Turbo
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie chodzi tu rzecz jasna o liczbę mieszkańców czy samochodów, ale o znaki drogowe. Tych w stolicy Polski jest ponad dwukrotnie więcej niż w jednym z najbardziej rozpoznawalnych miast świata.

Warszawa ma więcej znaków drogowych niż Nowy Jork

Stolica Polski, czyli Warszawa, może nie prześcignie Nowego Jorku pod względem liczby mieszkańców czy innowacji technologicznych, ale okazuje się, że jest kategoria, w której wyprzedza amerykańską metropolię. Mowa o liczbie znaków drogowych.

- Przeciętny mieszkaniec Warszawy w drodze do pracy mija około 500 znaków drogowych. Dla porównania mieszkaniec Nowego Jorku, podróżując po mieście, widzi ich około 180 - mówi Wojciech Wyszomierski z Warsaw Enterprise Institute.

Rekordowy punkt w Warszawie

W stolicy rekord pobiło rondo Zgrupowania AK "Radosław". W jego obrębie umieszczonych jest aż 147 znaków. - Żeby zapoznać się z każdym oznakowaniem, trzeba byłoby spędzić 1/5 czasu analizując znaki, zamiast patrzeć się na drogę - mówi Wojciech Wyszomierski. - Nasz eksperyment potwierdził to, o czym mówi inne źródła od dawna, a mianowicie znaków w Polsce jest za dużo. Takie wnioski potwierdza także Najwyższa Izba Kontroli.

NIK również wie, że znaków drogowych jest w Polsce za dużo

Bartłomiej Pograniczny przedstawił nam wyniki jednej z ostatnich kontroli oznakowania dróg. NIK sprawdziła 211 km dróg oraz ponad 170 skrzyżowań. Na tych odcinkach skontrolowano łącznie 19 jednostek.

- Stwierdziliśmy ponad 1000 znaków, które zostały ustawione w sposób nieprawidłowy. Były na przykład uszkodzone albo nieczytelne. Były ustawione niezgodnie z przyjętym planem organizacji ruchu, niezgodnie z przepisami albo w sposób wprowadzający kierowców w błąd - mówi Bartłomiej Pograniczny.

Skąd bierze się problem nadmiaru znaków?

Zarówno autorzy raportu, jak i Najwyższa Izba Kontroli wskazują, że jednym z powodów takiej sytuacji może być to, że w Polsce za znaki drogowe jest odpowiedzialnych 331 organów. Co ciekawe - w USA, mimo tego, że tego typu instytucji jest zdecydowanie więcej, to jednak oznaczeń we wspomnianym Nowym Jorku jest mniej. - Myślę, że gdybyśmy porównali to z Paryżem, Wiedniem, czy z jakąkolwiek inną europejską stolicą, to widzimy, że nasi zarządzający ruchem mają jakąś manię ustawiania znaków - mówi Maciej Wroński ze Związku Pracodawców Transport i Logistyka. Jego zdaniem ważne w tej kwestii jest rozłożenie znaków. - Tam, gdzie te znaki byłyby potrzebne, czy na dłuższych autostradach, czy na dłuższych odcinkach autostrad, dróg ekspresowych, dróg krajowych - żeby przypomnieć kierowcom o obowiązujących limitach, tam tych znaków nie ma. – mówi Wroński.

"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać? 

Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.

Zobacz także:

Autorka/Autor: KJ