Polska motoryzacja wraca do programu
„Duda kontra Szafrański” to jeden z tych programów, bez którego nie sposób wyobrazić sobie ramówki TVN Turbo. Grzegorz Duda i Przemysław Szafrański po raz kolejny zmierzą się ze sobą, budując od podstaw dwa motoryzacyjne projekty. Zanim jednak ruszą do pracy, ustalą najważniejszą rzecz – temat przewodni serii, według którego wybiorą samochody będące bazą ich konstrukcji.
W jedenastej serii motywem przewodnim będzie polska motoryzacja. Jakie dokładnie samochody trafią w ręce mechaników? Tego przed premierą nie zdradzamy. Możemy natomiast obiecać, że ponownie nie zabraknie charakterystycznych dla programu pomysłów, nieoczywistych rozwiązań i prób przekształcenia klasycznych samochodów w coś zupełnie nowego.
Niemal 100 tysięcy złotych i dziesięć tygodni
Każdy z zawodników otrzyma dokładnie taki sam budżet – 98 400 zł. Do tego dojdzie dziesięć tygodni, w czasie których trzeba będzie przeprowadzić projekt od początku do końca. Zakup samochodu, dobór części, prace mechaniczne i blacharskie, modyfikacje oraz radzenie sobie z problemami, które niemal zawsze pojawiają się w najmniej odpowiednim momencie – wszystko będzie miało znaczenie.
Widzowie będą mogli śledzić kolejne etapy budowy i obserwować, jak Duda i Szafrański podejmują decyzje, na co wydają pieniądze i jak reagują, kiedy rzeczywistość zaczyna rozmijać się z planem. A ponieważ czasu i budżetu nie da się rozciągnąć, każdy błąd może okazać się bardzo kosztowny.
Kto tym razem przekona widzów?
Historia programu pokazuje, że o zwycięstwie często decydują detale. W dziesiątej serii Fiat X1/9 Przemysława Szafrańskiego pokonał Porsche Grzegorza Dudy stosunkiem 51 do 49 proc. głosów.
W jedenastej serii znów to widzowie będą mieli ostatnie słowo. Pod koniec rywalizacji na stronie TVN Turbo ruszy głosowanie, w którym będzie można wybrać lepszy projekt. Dopiero wtedy okaże się, czy tym razem górą będzie Duda, czy Szafrański.