Klasyczne roadstery na trzy sposoby
Lata 90. i początek XXI wieku przyniosły kilka modeli, które do dziś budzą emocje wśród miłośników motoryzacji. Niewielkie nadwozia, składany dach, napęd na tył lub po prostu włoski styl – każdy z bohaterów tego odcinka ma własny przepis na idealnego roadstera. Grzegorz Leszko sprawdza, jak te samochody radzą sobie po latach i ile trzeba dziś zapłacić za zadbany egzemplarz.
Alfa Romeo GTV Spider
Na początek włoska propozycja, czyli Alfa Romeo GTV Spider z 2004 roku. Ten egzemplarz skrywa pod maską prawdziwą motoryzacyjną legendę – 3.2-litrowe V6 Busso. Do tego sześciobiegowa manualna skrzynia, charakterystyczna stylistyka Pininfariny i zaledwie około 100 tys. km przebiegu. Zadbana Alfa z takim silnikiem może kosztować dziś niemal 100 tys. zł. Czy jednak warto tyle zapłacić za włoskiego klasyka?
BMW Z3
Następnie Grzegorz Leszko przygląda się BMW Z3, czyli niemieckiemu roadsterowi z tylnym napędem i sześciocylindrowym silnikiem. Prezentowany egzemplarz pochodzi z USA i ma pod maską sześciocylindrową jednostkę 2.5 o mocy 184 KM, połączoną z automatyczną skrzynią biegów. Sprawdzamy również, z jakimi kosztami wiąże się jego utrzymanie i na jakie usterki trzeba uważać.
Mazda MX-5
Stawkę zamyka Mazda MX-5 drugiej generacji, a konkretnie wyjątkowa wersja Mazdaspeed. Pod maską pracuje turbodoładowane 1.8 o mocy 178 KM, a napęd trafia na tylne koła za pośrednictwem sześciobiegowej manualnej skrzyni. Do tego dochodzi szpera. MX-5 jest najmniejszym i najlżejszym autem w zestawieniu, ale czy to wystarczy, żeby rywalizować z mocniejszymi konkurentami?
Z drugiej ręki. Kiedy obejrzeć?
Premiera odcinka w niedzielę 6 września o 11:45 w TVN Turbo.
Z drugiej ręki. O programie
W programie „Z drugiej ręki” Grzegorz Leszko szuka ciekawych samochodów z rynku wtórnego. W każdym odcinku bierze pod lupę trzy auta określonego typu, sprawdzając ich mocne i słabe strony, ceny, możliwości oraz typowe usterki. Podpowiada również, na jakie silniki i wersje warto zwrócić uwagę, a których lepiej unikać.
Prowadzący nie ogranicza się jednak do oglądania samochodów. W razie potrzeby zagląda pod maskę, sprawdza poszczególne podzespoły i konsultuje się z mechanikami, by dowiedzieć się, z jakimi kosztami i problemami może wiązać się zakup konkretnego modelu. Na koniec każdego odcinka wybiera samochód, który jego zdaniem najlepiej sprawdzi się jako używany egzemplarz.
Zobacz także:
- Hongqi - limuzyny kiedyś zarezerwowane dla chińskiej władzy
- Ford E-Tourneo Courier - praktyczność ważniejsza niż prestiż
- Hyundai Ioniq 6 N. Elektryczny sedan z 650 KM