Ile samochodów odebrano nietrzeźwym kierowcom? Nowe statystyki konfiskat aut

Ile samochodów odebrano do tej pory pijanym kierowcom?
Ile samochodów odebrano do tej pory pijanym kierowcom?
Źródło: Raport Turbo
Kierowcy, którzy wsiadają za kierownicę po alkoholu, muszą liczyć się nie tylko z mandatem i utratą prawa jazdy. Od dwóch lat policja może zarekwirować samochód, który później trafia na licytację. Najnowsze statystyki pokazują, że nietrzeźwi kierowcy stracili już w ten sposób dziesiątki tysięcy aut. Bartek Majcher sprawdza skalę zjawiska.

Nietrzeźwi kierowcy stracili już ponad 15 tysięcy samochodów

Nietrzeźwi kierowcy muszą dziś liczyć się nie tylko z ostrą reakcją społeczną, ale także z konsekwencjami ze strony policji. Jednym z najdotkliwszych narzędzi jest konfiskata pojazdu. Jak wynika z najnowszych danych, w ciągu ostatnich dwóch lat służby zarekwirowały w ten sposób ponad 15 tys. samochodów.

Mechanizm działania policji jest prosty

Policja zabezpiecza auto nietrzeźwego kierowcy i przekazuje je w ręce skarbówki. Później ta wystawia je na aukcji. - Od marca 2024 do lutego 2026, Krajowa Administracja Skarbowa w ramach licytacji sprzedała prawie 6,5 tys. samochodów. Wpływy do budżetu państwa z tego tytułu to prawie 27 milionów złotych - mówi st. asp. Justyna Pasieczyńska.

Najwięcej aut nietrzeźwych kierowców zlicytowano w Warszawie

Najwięcej samochodów odebranych pijanym kierowcom trafiło na licytacje w Warszawie - było ich 767. Kolejne miejsca zajęły Poznań i Kraków. Najmniej takich przypadków odnotowano w Opolu, gdzie pod młotek trafiły 152 auta. - W przypadku osób, które okazjonalnie dopuszczają się jazdy po alkoholu, tak dotkliwa konsekwencja może zadziałać odstraszająco. Gorzej jest z recydywistami. W ich przypadku skuteczniejsze może być już działanie psychoterapeutyczne - mówi psycholog transportu dr Ewa Odachowska-Rogalska.

Samochód stracisz nie tylko za alkohol

Auto może zostać skonfiskowane także w sytuacji, w której sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia, nawet wtedy, kiedy był trzeźwy.