Zmiany w przepisach drogowych. Ciężarówki będą mogły wyprzedzać nocą?

Zdjęcie ilustracyjne
Ciężarówka
Źródło: Pixabay
Zakaz wyprzedzania dla ciężarówek na drogach szybkiego ruchu może wkrótce przejść do historii – przynajmniej nocą. Ministerstwo Infrastruktury szykuje zmiany, które mają odciążyć transport i upodobnić polskie przepisy do tych obowiązujących w innych krajach UE. Nowe regulacje wzbudzają jednak kontrowersje, zwłaszcza wśród służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Zmiany w prawie drogowym coraz bliżej

Ministerstwo Infrastruktury kończy prace nad nowelizacją przepisów, które zmienią zasady wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe na autostradach i drogach ekspresowych. Projekt ma trafić do wykazu prac legislacyjnych rządu, a jeśli przejdzie całą ścieżkę parlamentarną, nowe prawo zacznie obowiązywać w 2026 roku. Chodzi o złagodzenie regulacji wprowadzonych w 2023 roku, które miały ograniczyć tzw. „wyścigi słoni” – czyli długotrwałe manewry wyprzedzania między ciężarówkami jadącymi zbliżoną prędkością.

Wyprzedzanie nocą - na czym polega nowy pomysł?

Najważniejsza zmiana dotyczy pory nocnej. Resort infrastruktury chce dopuścić możliwość wyprzedzania przez ciężarówki w godzinach od 23:00 do 5:00, kiedy natężenie ruchu na drogach szybkiego ruchu jest znacznie mniejsze. Nowe zasady mają objąć: - pojazdy ciężarowe o masie powyżej 3,5 t (kategorie N2 i N3), - zespoły pojazdów o długości przekraczającej 7 metrów, w tym auta osobowe z dużymi przyczepami.

Zakaz nadal obowiązywałby w ciągu dnia na autostradach i drogach ekspresowych z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku.

Dlaczego rząd chce poluzować przepisy?

Według argumentacji resortu infrastruktury, obecne regulacje są zbyt sztywne i nie przystają do realiów transportu drogowego. Branża logistyczna od dawna wskazuje, że całodobowy zakaz:

- wydłuża czas przejazdów, - powoduje tworzenie się kolumn wolno jadących pojazdów, - utrudnia planowanie tras i odpoczynków kierowców.

Rząd podkreśla również, że podobne rozwiązania funkcjonują w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie zakazy wyprzedzania są często ograniczone czasowo lub uzależnione od natężenia ruchu.

Sprzeciw służb: noc też bywa niebezpieczna

Nie wszyscy są jednak przekonani do nocnej „amnestii” dla ciężarówek. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zwraca uwagę, że jazda nocą wiąże się z dodatkowymi zagrożeniami. W ocenie służb: - trudniej jest prawidłowo ocenić prędkość i odległość pojazdów, - manewry wyprzedzania dużych ciężarówek mogą być niebezpieczne nawet przy mniejszym ruchu, - ograniczona widoczność zwiększa ryzyko błędów kierowców.

Te argumenty sprawiły, że rząd zapowiedział monitorowanie skutków zmian przez pierwsze dwa lata ich obowiązywania.

Co się nie zmieni? Mandaty nadal będą wysokie

Poza nocnym „oknem czasowym” zakaz wyprzedzania nadal będzie obowiązywał, a kary pozostaną dotkliwe. Za złamanie przepisów kierowcy ciężarówek muszą liczyć się z:

- mandatem w wysokości 1000 zł (lub 2000 zł w przypadku recydywy), - punktami karnymi - nawet do 15 punktów, - ryzykiem utraty prawa jazdy, co dla kierowców zawodowych może oznaczać utratę pracy. Kontrole prowadzą zarówno policja, jak i Inspekcja Transportu Drogowego, coraz częściej z użyciem dronów i nieoznakowanych pojazdów.

Kiedy zakaz wyprzedzania nie obowiązuje?

Warto pamiętać, że nawet obecnie istnieją wyjątki. Zakaz nie dotyczy m.in.: - dróg z co najmniej trzema pasami ruchu w jednym kierunku, - sytuacji, gdy wyprzedzany pojazd jedzie znacznie wolniej od dopuszczalnej prędkości, - wyprzedzania pojazdów wykonujących prace drogowe lub porządkowe.

Co dalej z przepisami?

Jeśli projekt uzyska poparcie rządu i parlamentu, kierowców czeka kolejna duża zmiana w prawie drogowym. Nocne wyprzedzanie ciężarówek może poprawić płynność transportu, ale jednocześnie stanie się testem dla bezpieczeństwa na polskich autostradach.

Zobacz także: