Stellantis zamyka fabrykę silników PureTech. To koniec zakładu z ponad 60-letnią historią

Silnik Turbo 100
Silnik Turbo 100
Stellantis podjął decyzję o zamknięciu fabryki w Douvrin na północy Francji. To właśnie tam przez dziesięciolecia produkowano silniki trafiające do modeli marek Peugeot, Citroen, Opel i DS. W ostatnich latach zakład odpowiadał również za wytwarzanie jednostek 1.2 PureTech, które zyskały złą sławę z powodu licznych problemów technicznych.

Zakład działał od lat 60.

Fabryka w Douvrin nieopodal Lens rozpoczęła działalność w 1969 roku jako wspólne przedsięwzięcie Peugeota i Renault. Przez lata powstawały tam różne jednostki napędowe stosowane przez francuskich producentów, a później także przez marki należące do koncernu Stellantis. W ostatnim okresie produkowano tam przede wszystkim trzycylindrowe silniki 1.2 PureTech. Zakończenie działalności zostało zaplanowane na koniec października 2026 r.

To właśnie tutaj powstawały silniki PureTech

Jednostki 1.2 PureTech trafiały do samochodów marek Peugeot, Citroën, Opel, DS oraz części modeli Fiata i Jeepa. Silnik zdobywał nagrody w konkursie International Engine of the Year, jednak z czasem zasłynął przede wszystkim z problemów z paskiem rozrządu pracującym w kąpieli olejowej. Usterki doprowadziły do licznych akcji serwisowych i programów wsparcia dla właścicieli samochodów wyposażonych w tę jednostkę.

Produkcja zostanie przeniesiona

Zamknięcie zakładu nie oznacza końca produkcji silników stosowanych przez Stellantis. Koncern zapowiedział przeniesienie wytwarzania jednostek napędowych do innych fabryk. Sam teren w Douvrin ma zostać wykorzystany do działalności związanej z rozwojem elektromobilności i produkcją akumulatorów prowadzoną przez spółkę Automotive Cells Company (ACC). W szczytowym okresie w zakładzie w Douvrin pracowało około 6 tysięcy pracowników, natomiast w ostatnich miesiącach było to zaledwie około 100 osób.

Koniec ważnego rozdziału w historii francuskiej motoryzacji

Douvrin przez ponad pół wieku było jednym z najważniejszych zakładów produkujących silniki we Francji. Decyzja Stellantisa symbolicznie zamyka kolejny rozdział w historii klasycznych jednostek spalinowych koncernu i wpisuje się w trwającą transformację europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, w której coraz większą rolę odgrywają napędy elektryczne.

Zobacz także: