Skala i przyczyny tąpnięcia
Firma mówi wprost: spowolnienie przejścia na elektryki, rezygnacja z własnej produkcji baterii i restrukturyzacja uderzyły w tegoroczne wyniki. Dodatkowo amerykańskie cła importowe mają kosztować ok. 700 mln euro w 2025 r., co Porsche chce częściowo przerzucić na ceny w USA. Na sytuację nałożyła się wojna cenowa w Chinach.
Co pokazują inne relacje
Relacje prasowe podkreślają, że strata kwartalna to skutek kroku wstecz w elektryfikacji oraz zatorów podażowych przy jednoczesnym osłabieniu popytu. The Straits Times przypomina też o spadku przychodów kw/kw i o łącznym, tegorocznym ciosie rzędu 3,1 mld euro w wyniku korekty strategii EV i cięć.
Cięcia kosztów i reorganizacja
W odpowiedzi koncern zredukuje ok. 1900 etatów w kolejnych latach (poza ~2000 tegorocznych odejść pracowników tymczasowych) i szykuje „duże” działania uzgadniane ze stroną pracowniczą. Spółka zapowiada także niższą dywidendę za 2025 r. wobec 2,31 euro na akcję uprzywilejowaną za 2024 r.
Porównanie rok do roku i perspektywy
Porsche utrzymało tegoroczne wytyczne: marża operacyjna do 2% (versus 14% w 2024 r.), a poprawa spodziewana jest od 2026 r. Po trzech kwartałach zysk operacyjny skurczył się o 99% r/r do 40 mln euro, co pokazuje skalę hamowania względem 2024 r.
Zmiany na szczycie i co dalej?
Od początku 2026 r. stery obejmie Michael Leiters (ex-McLaren), który ma dowieźć efekt restrukturyzacji. Spółka liczy, że po dołku w 2025 r. wejdzie w fazę odbicia, m.in. dzięki rewizji gamy (większy nacisk na hybrydy/spalinowe SUV-y) i porządkowaniu kosztów.
Zobacz także:
- Moto Kombat. Omoda 9 kontra reszta świata!
- Naprawy nie do naprawy. Dlaczego Golf VI nie ma mocy?
- Duda kontra Szafrański. Zderzaki od Audi, silnik z Kii i skrzynia z Porsche
Autorka/Autor: MM
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo