Twarde dane: -64 proc. i zaledwie 11 754 auta
Według danych ACEA sprzedaż Lancii w Europie w 2025 r. spadła o 64 proc. rok do roku, do 11 754 samochodów (dla porównania: 32 651 w 2024 r.). W tle pojawia się też ciekawostka metodologiczna: ACEA raportuje Lancię łącznie z Chryslerem, mimo że amerykańska marka formalnie praktycznie zniknęła z Europy.
Dataforce potwierdza trend, a skala spadków boli tym bardziej
Niezależne zestawienie Dataforce ma pokazywać niemal identyczny obraz: 11 719 rejestracji Lancii w 2025 r., a Chrysler – łącznie 75 aut. Szerszy kontekst też nie pomaga: w ostatniej dekadzie najlepszy wynik marka osiągnęła w 2016 r. (67 225 szt.), a potem było już tylko gorzej, aż do obecnego dołka.
Dlaczego nowy Ypsilon nie zadziałał
Wskazywanym problemem jest m.in. pozycjonowanie. Stellantis chciał podnieść Lancię w stronę klasy premium, ale nowy Ypsilon – bazujący na rozwiązaniach znanych z Opla Corsy i Peugeota 208 – ma być odbierany jako auto zbyt drogie jak na to, co oferuje. Do tego dochodzi fakt, że marka przez lata była ograniczona praktycznie do jednego modelu i jednego rynku, więc odbudowa rozpoznawalności to proces, a nie szybki efekt nowej premiery.
Co dalej: sieć jest, ale potrzebne są kolejne modele
Lancia wróciła do sprzedaży poza Włochami i ma działać w ok. 70 salonach w dużych miastach (wymieniane są m.in. rynki takie jak Francja, Hiszpania, Belgia, Luksemburg, Holandia i Niemcy), ale jak na razie nie przełożyło się to na odbicie. W planach jest poszerzenie gamy – kluczową rolę ma odegrać kolejny model pod historyczną nazwą Gamma, a w dalszej perspektywie mówi się też o powrocie Delty. Pytanie brzmi, czy nowe auta będą miały wystarczająco mocną tożsamość, by zatrzymać spadki.
Zobacz także:
- Czy elektryki stracą buspasy od nowego roku? Decyzja prezydenta uderza rykoszetem
- Auta na zagranicznych rejestracjach a wypadki w Polsce
- Fotopułapka - leśny odpowiednik fotoradaru
Autorka/Autor: MM