Fiat wskrzesza Multiplę. Ale nie tę, o której myślicie

Fiat Multiplina
Fiat Multiplina
Fiat zaprezentował koncepcyjny model Multiplina, który ma być duchowym następcą Multipli. Nie chodzi jednak o kontrowersyjny pojazd z końca lat 90., który przez lata dorobił się statusu motoryzacyjnego mema. Włosi sięgnęli znacznie głębiej do swojej historii i zainspirowali się Fiatem 600 Multipla z 1956 roku.

Multiplina nawiązuje do pierwszej Multipli

Fiat 600 Multipla był powiększoną wersją popularnej „sześćsetki”. Mimo niewielkich rozmiarów samochód mieścił sześć osób, a wszystko dzięki nietypowej konstrukcji i maksymalnemu wykorzystaniu dostępnej przestrzeni. To właśnie ten model, a nie znacznie bardziej rozpoznawalna Multipla produkowana od końca lat 90., stał się punktem wyjścia dla nowego konceptu. Widać to w stylistyce Multipliny, m.in. jednobryłowym nadwoziu, pionowo poprowadzonym przodzie i wysoko umieszczonych okrągłych reflektorach.

Brakujące ogniwo między Topolino a „prawdziwym” samochodem

Multiplina ma być czteroosobowym pojazdem elektrycznym przeznaczonym przede wszystkim do poruszania się po mieście. Fiat określa ją jako brakujące ogniwo pomiędzy dwuosobowym Topolino a pełnoprawnym samochodem osobowym. Koncept stawia przede wszystkim na niewielkie rozmiary i jak najlepsze wykorzystanie przestrzeni we wnętrzu. Multiplina wpisuje się tym samym w rozwijaną przez Fiata koncepcję miejskiej mikromobilności.

Cztery miejsca i napęd elektryczny

Na razie Fiat nie ujawnił pełnej specyfikacji technicznej Multipliny. Wiadomo, że samochód ma pomieścić cztery osoby i korzystać z napędu elektrycznego. Auto ma być pozycjonowane powyżej Topolino, ale nadal pozostanie niewielkim pojazdem zaprojektowanym z myślą o zatłoczonych miastach. Według dostępnych informacji rynkowa premiera planowana jest na 2028 rok, a cena ma wynosić około 15 tys. euro.

Fiat wraca do swoich korzeni

Multiplina jest częścią szerszego pomysłu Fiata na rozwój niewielkich pojazdów miejskich. Marka ma już w ofercie dwuosobowe Topolino, a nowy koncept ma rozszerzyć tę koncepcję o samochód bardziej praktyczny i mieszczący cztery osoby. Tym samym Fiat ponownie sięga po rozwiązanie, które sprawdziło się kilkadziesiąt lat temu. O ile niewielkie nadwozie, możliwie przestronne wnętrze i maksymalne wykorzystanie każdego centymetra samochodu to słuszne wzorce, to pozostaje pytanie, czy klienci chętnie sięgną po napęd elektryczny.

Zobacz także: