Jony Ive w Maranello. Pięć lat współpracy i prezentacja w USA
Wnętrze Luce powstało we współpracy z LoveFrom – kolektywem projektowym założonym przez Jony’ego Ive’a i Marca Newsona. Według opisywanych informacji studio pracuje z Ferrari od pięciu lat, a sama prezentacja kluczowych elementów kabiny i interfejsu odbyła się w San Francisco. Już sam ten zestaw nazwisk sprawia, że temat wyjdzie poza bańkę motoryzacyjną i trafi również do ludzi, którzy kojarzą Ive’a głównie z produktami Apple.
Powrót do fizycznych przycisków, ale w „cyfrowym minimalizmie”
Najciekawsze jest to, że Luce ma symbolizować technologiczny przełom, a jednocześnie w kabinie widać odwrót od dominacji ekranów dotykowych. Jest powrót do mechanicznych przełączników, pokręteł i klasycznej logiki obsługi, przy jednoczesnym spięciu tego z cyfrowymi dodatkami. Całość zaprojektowano jako uporządkowaną przestrzeń z wyraźnymi modułami (zestaw wskaźników, panel sterowania, konsola), a hardware i software rozwijano równolegle, żeby fizyczne elementy zachowywały się spójnie z tym, co pokazują wyświetlacze.
Aluminium z CNC, OLED „prawie niewidoczne” i nowe manettino pod napęd EV
W szczegółach robi się jeszcze bardziej nietypowo. W materiałach przewija się informacja, że przyciski, przełączniki i wybrane detale wykonano z aluminium obrabianego na maszynach CNC, a część elementów ma łączyć się z wyświetlaczami OLED, które są niemal niewidoczne gołym okiem. Jest też manettino w nowym wydaniu – z trybami jazdy dla napędu elektrycznego i ustawieniami elektroniki, czyli klasyczny „Ferrari-klik” przeniesiony w realia EV.
Kontrowersje gwarantowane. Luce ma dzielić – i chyba o to chodzi
Z jednej strony pada argument o angażującym wnętrzu i fizycznym kontakcie z autem, z drugiej – trudno nie zauważyć, że to koncepcja inna niż wszystko, co dotąd kojarzyło się z Maranello. Włosi w ostatnich latach trzymali się dość spójnego języka stylistycznego, a tu nagle wpuszczono do kokpitu estetykę, która wielu osobom skojarzy się bardziej z elektroniką użytkową niż z superautem. Efekt? Luce jeszcze przed pełną premierą sylwetki wywołuje burzę komentarzy – i wygląda na to, że ta dyskusja dopiero się rozkręca. Premiera nadwozia Luce zaplanowana jest na maj 2026 r. we Włoszech.
Zobacz także:
- Poradnik Bezpieczeństwa. Co radzi MON kierowcom?
- Jedzenie, które przetrwa nawet 50 lat – jak amerykańscy preppersi szykują się na apokalipsę
- Kogo wezwie wojsko? Kto znajdzie się w grupie 200 tys. osób?
Autorka/Autor: MM