Budżet na start bywa bardzo różny – w jednym odcinku to kilka tysięcy złotych, w innym ponad 100 tysięcy. W tych granicach każdy z handlarzy sam wybiera, czego szuka – nie ma odgórnej listy modeli ani podpowiedzi. Jest tylko przeglądanie ogłoszeń i liczenie w głowie, czy po ewentualnych naprawach w ogóle da się na tym zarobić.
W warsztacie wychodzi prawda
Kupno to dopiero początek roboty. Auto trafia do warsztatu, gdzie zwykle wychodzi na jaw to, czego nie było widać przy oględzinach – luzy w zawieszeniu, korozja pod wykładziną, silnik, który brzmiał nieźle, dopóki nikt mu się bliżej nie przyjrzał. Każda taka niespodzianka zjada budżet, a czasem i cały zakładany zysk.
Liczy się to, co zostaje na koncie
Na końcu zostaje sprzedaż, czyli moment, w którym psuje się najwięcej transakcji wyglądających świetnie na papierze. Trzeba wystawić ogłoszenie i znaleźć kupca gotowego zapłacić tyle, żeby wszystkie koszty się zwróciły. A wygrywa ten, komu na koncie zostanie więcej po odjęciu wszystkiego, co włożył w samochód – niezależnie od tego, za ile faktycznie go sprzedał.
Format nie zmienił się od lat. Ale przy innym budżecie i innym aucie w każdym odcinku żadna transakcja nie wygląda tak samo jak poprzednia.
Wojny samochodowe - seria 22. Kiedy premiera?
Premierowe odcinki 22. serii "Wojen samochodowych" będą emitowane w każdą niedzielę o 10:45 w TVN Turbo, począwszy od 6 września.