Nieproszeni lokatorzy pod maską. Zimą szukają tam ciepła

Niechciani mieszkańcy pod maskami samochodów szukają ciepła
Niechciani mieszkańcy pod maskami samochodów – szukają ciepła
Źródło: Raport Turbo
Szczury, kuny, a nawet koty zimą chronią się przed mrozem pod maskami samochodów, korzystając z ciepła nagrzanych silników. Niestety takie schronienie bywa dla nich śmiertelną pułapką. O swojej niecodziennej przygodzie opowiedział reporter programu Raport Turbo Mikołaj Borcowski.

Martwy gryzoń pod maską auta

Zimą takie sytuacje zdarzają się częściej. Gdy podchodzimy do samochodu, by dolać płyn do spryskiwaczy albo sprawdzić poziom oleju, nic nie zapowiada niemiłej niespodzianki. Dopiero po podniesieniu maski może się okazać, że w komorze silnika ktoś szukał schronienia przed mrozem.

Tak było w przypadku Mikołaja Borcowskiego. Reporter programu Raport Turbo znalazł na silniku martwego gryzonia, który najprawdopodobniej próbował ogrzać się ciepłem nagrzanej jednostki napędowej.

Był środek zimy, panowały mrozy

To mogłoby sugerować, że zwierzę szukało źródła ciepła. - Wydatki energetyczne związane z przemieszczaniem są wysokie, przy braku pożywienia i niskiej temperaturze, zwierzęta szukają ciepłego i suchego otoczenia - mówi dr hab. Piotr Nasiadka ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Co zrobić w takiej sytuacji?

Najpierw trzeba się upewnić, czy zwierzę żyje, jednak nigdy nie robimy tego gołymi rękami. Grozi to zakażeniem wścieklizną lub innymi chorobami. O niebezpieczeństwie, jakie niesie ze sobą bezpośredni kontakt z dzikimi zwierzętami opowiedział Marek Mastalerek, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej. -  Zwierzęta są nośnikami różnych patogenów, a warto przy tym wiedzieć, że 70% chorób zakaźnych przenosi się z człowieka na zwierzęta i odwrotnie - mówi Mastalerek.

Wydobyliśmy martwe zwierzę spod maski - co dalej?

Zgodnie z przepisami, powinno się zawiadomić powiatowego weterynarza, policję lub straż miejską. Dobrym pomysłem może być też telefon do lokalnego weterynarza. - Lekarze weterynarii nie są bezpośrednio za to odpowiedzialni, ale oczywiście zawsze w takiej sytuacji udzielą pomocy - mówi Marek Mastalerek. Często martwe zwierzę można oddać do utylizacji w pobliskim gabinecie weterynaryjnym.

Martwy gryzoń może popsuć nam samochód, nawet po śmierci

W najgorszym przypadku, jazda z takim nieproszonym gościem pod maską może się skończyć uszkodzeniem silnika, jeśli zwierzę wpadnie np. gdzieś w okolice chłodnicy lub paska osprzętu. Dlatego zimą dobrze jest się upewnić, że przy motorze jest tylko to, co powinno tam się znajdować. - Kiedy leży śnieg, mamy ułatwione zadanie - zauważa Przemysław Szafrański z TVN Turbo. Warto sobie popatrzeć wokół samochodu, bo może się okazać, że widać ślady zwierzątka, które weszło pod maskę i to może być trop - mówi Szafrański.

"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać? 

Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.

Zobacz także: