Na razie to tylko nieoficjalne informacje
Informacje o planowanym wygaszeniu Seata pochodzą z dokumentów przygotowanych na posiedzenie rady nadzorczej Volkswagena. Mieli do nich dotrzeć dziennikarze „WirtschaftsWoche”. Według tych materiałów Seat nie znajduje się już w docelowej strukturze Grupy Volkswagen na 2030 rok, a jego działalność miałaby być stopniowo wygaszana do końca 2029 roku. Volkswagen nie potwierdził jednak oficjalnie tych doniesień.
Cupra wyraźnie dostała pierwszeństwo
Taki scenariusz nie byłby jednak całkowitym zaskoczeniem. Od lat coraz wyraźniej widać, że Volkswagen stawia na Cuprę, która w 2018 roku została wydzielona z Seata jako osobna marka. Dostała własne modele, takie jak Formentor, Born, Tavascan i Terramar, a w drodze jest również elektryczny Raval. W tym samym czasie Seat opiera swoją gamę na starszych modelach spalinowych oraz zelektryfikowanych wersjach dotychczasowych konstrukcji.
Wyniki pokazują różnicę
Różnicę między obiema markami dobrze widać w wynikach sprzedaży. W 2025 roku SEAT i Cupra dostarczyły łącznie 586,3 tys. samochodów. Na wynik ten złożyło się 328,8 tys. Cupry, która zwiększyła sprzedaż o 32,5 proc., oraz 257,4 tys. Seatów, których sprzedaż spadła o 17 proc. W pierwszej połowie 2026 roku Cupra dostarczyła 170,1 tys. samochodów, podczas gdy SEAT znalazł klientów na 129,6 tys. aut.
Seat nie zniknie z dnia na dzień
Jeżeli plan zostanie zatwierdzony, wygaszanie marki ma potrwać do końca 2029 roku. Obecne modele, czyli Ibiza, Arona i Leon, mogą więc pozostać w produkcji w okresie przejściowym. Volkswagen ma również zapewnić właścicielom istniejących samochodów dalszą obsługę serwisową. Część infrastruktury i zasobów związanych z SEAT-em może natomiast zostać wykorzystana przez Cuprę.
Zobacz także: