Tucson urósł i zmienił wygląd
Nowy Tucson mierzy 4560 mm długości, 1900 mm szerokości i 1670 mm wysokości. W porównaniu z poprzednikiem jest dłuższy o 35 mm, szerszy o 35 mm i wyższy o 20 mm, a rozstaw osi zwiększył się o 40 mm, do 2720 mm. Stylistyka jest teraz znacznie bardziej wyrazista. Hyundai zastosował język projektowy „Art of Steel”, z mocno zaznaczonymi nadkolami, ostrzejszymi liniami i charakterystycznym oświetleniem H-Edge. Z tyłu pojawiły się trójwymiarowe lampy Prism Rear Lamps.
W środku najważniejsza jest technologia
Kabina została zaprojektowana praktycznie od podstaw. Centralny ekran systemu Pleos Connect ma 17 cali, a przed kierowcą znalazł się 9,9-calowy zestaw cyfrowych wskaźników. Hyundai nie poszedł jednak całkowicie w stronę ekranów – pod centralnym wyświetlaczem pozostawiono fizyczne przyciski do obsługi najważniejszych funkcji. Nowością jest również asystent głosowy Gleo AI. Bagażnik może pomieścić do 695 litrów.
Trzy rodzaje napędu
Pod maską znajdziemy benzynowe 1.6 T-GDI o mocy 150 KM, dostępne z sześciobiegową skrzynią manualną lub układem miękkiej hybrydy 48 V i siedmiobiegową przekładnią 7DCT. Dalej w gamie znajduje się pełna hybryda o mocy 245 KM, a na szczycie – hybryda plug-in rozwijająca 292 KM. Ta ostatnia otrzyma akumulator o pojemności 17,1 kWh i według danych producenta może przejechać do 81 km w trybie elektrycznym.
To ważny samochód dla Hyundaia
Tucson nie jest przypadkowym modelem w gamie koreańskiej marki. Od debiutu pierwszej generacji w 2004 roku sprzedano w Europie ponad 2 mln egzemplarzy. Hyundai podaje również, że w 2025 roku Tucson był najchętniej wybieranym samochodem przez klientów indywidualnych w segmencie C-SUV na europejskim rynku. Nic więc dziwnego, że przy okazji piątej generacji producent zdecydował się na tak duże zmiany.
Do Polski przyjedzie w 2027 roku
Nowy Tucson przeznaczony na europejski rynek będzie produkowany w czeskiej fabryce Hyundaia. Na razie nie znamy jeszcze polskich cen, ale samochód ma pojawić się w naszych salonach w 2027 roku. Jeśli piąta generacja utrzyma zainteresowanie, którym cieszył się poprzednik, Hyundai może mieć kolejny mocny argument w bardzo konkurencyjnym segmencie SUV-ów.
Zobacz także: