Ładowarka przy bloku wciąż nie jest standardem
Korzystanie z samochodu elektrycznego jest najprostsze dla osób, które dysponują własnym garażem lub miejscem postojowym przy domu jednorodzinnym. Auto może być wtedy ładowane nocą, nierzadko z wykorzystaniem energii wytwarzanej przez domową instalację fotowoltaiczną.
Znacznie trudniejsza jest sytuacja mieszkańców bloków i kamienic. Problem szczególnie mocno odczuwalny jest w małych i średnich miejscowościach, gdzie sieć publicznych punktów ładowania pozostaje słabo rozwinięta.
Na tę różnicę zwróciła uwagę posłanka Karolina Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej. W interpelacji skierowanej do Ministerstwa Klimatu i Środowiska zapytała m.in. o możliwość finansowego wspierania samorządów, które chciałyby budować ogólnodostępne ładowarki prądu przemiennego przy osiedlach oraz parkingach publicznych.
Rządowe pieniądze przeznaczono głównie na transport publiczny
Z odpowiedzi sekretarza stanu Krzysztofa Bolesty wynika, że dotychczasowe wsparcie państwa koncentrowało się przede wszystkim na unowocześnianiu komunikacji miejskiej.
W ramach realizowanych programów, w tym przedsięwzięć finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy, dofinansowanie otrzymało 114 miast. Pieniądze przeznaczono na zakup autobusów elektrycznych, pojazdów wodorowych i trolejbusów, a także na budowę niezbędnej infrastruktury do ich obsługi.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku punktów ładowania przeznaczonych dla samochodów osobowych. Dotychczasowy program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, którego budżet przekraczał 760 mln zł, jest obecnie wygaszany .W wyniku jego realizacji ma powstać ponad 3 tys. stacji ładowania. Fundusz nie prowadzi jednak obecnie nowego naboru, w ramach którego gminy mogłyby otrzymać pieniądze na budowę ogólnodostępnych ładowarek przy osiedlach.
Nowy program dla wspólnot i spółdzielni zależy od pieniędzy
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że analizowana jest możliwość uruchomienia kolejnych form wsparcia. Miałyby one objąć m.in. infrastrukturę przy budynkach użyteczności publicznej, a także inwestycje realizowane przez spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe.
Na razie nie przedstawiono jednak terminu rozpoczęcia takiego programu ani jego potencjalnego budżetu. Resort zaznacza, że ewentualne dotacje będą uzależnione od dostępności środków krajowych oraz funduszy pochodzących z Unii Europejskiej.
Elektromobilnością zajmuje się także Ministerstwo Energii
Odpowiedź na interpelację pokazuje również, że zadania związane z rozwojem elektromobilności zostały podzielone pomiędzy różne resorty .Kwestie prawne wynikające z ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych przeniesiono do Ministerstwa Energii. W marcu 2026 r. powołano tam Zespół do spraw rozwoju elektromobilności.
Jego zadaniem jest identyfikowanie barier utrudniających rozwój rynku, w tym problemów prawnych, technicznych oraz związanych z przyłączaniem stacji do sieci energetycznej. Zespół ma także przygotowywać propozycje zmian w obowiązujących przepisach.
Gminy mają szukać terenów i prywatnych inwestorów
Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje, że samorządy nie muszą czekać wyłącznie na uruchomienie kolejnych dotacji. Gminy mogą samodzielnie przygotowywać warunki do rozwoju sieci ładowania.
Jednym z pierwszych działań powinno być sprawdzenie dostępnych terenów przy osiedlach oraz parkingach publicznych. Samorządy mogą także konsultować z operatorami systemów dystrybucyjnych, jaka moc przyłączeniowa jest dostępna w poszczególnych lokalizacjach .Takie analizy pozwalają uniknąć sytuacji, w której ładowarka zostanie zaplanowana w miejscu wymagającym kosztownej modernizacji sieci energetycznej.
Resort zachęca również gminy do udostępniania komunalnych gruntów prywatnym operatorom. Długoterminowe i stabilne zasady dzierżawy mogą sprawić, że budowa punktów ładowania stanie się dla przedsiębiorców bardziej opłacalna, a inwestycje zostaną sfinansowane bez bezpośredniego udziału budżetu państwa.
Fundusze unijne mogą pomóc w budowie ładowarek
Samorządy mogą również próbować pozyskać pieniądze w ramach większych projektów transportowych i infrastrukturalnych. Ministerstwo wymienia m.in. program Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko, czyli FEnIKS, oraz Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej.
Dostępność środków zależy jednak od zasad konkretnych naborów, a także od tego, czy samorząd przygotuje odpowiedni projekt i zapewni wymagany wkład własny.
Większe wsparcie możliwe dopiero po 2028 roku
Systemowy program wspierający budowę ładowarek przy osiedlach może pojawić się dopiero w kolejnej perspektywie finansowej Unii Europejskiej, obejmującej lata 2028–2034.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zgłasza potrzeby związane z rozwojem infrastruktury ładowania podczas prac nad Planem Partnerstwa Krajowego i Regionalnego. Dokument ma określić główne kierunki wykorzystywania przyszłych funduszy europejskich.
Zobacz także:
- CBŚP zatrzymało 10 osób. Chodzi o fikcyjne kolizje i wyłudzanie odszkodowań
- Straż miejska z nowymi uprawnieniami? Mandaty także na przejazdach kolejowych
- Masz sądowy zakaz prowadzenia auta? Sąsiedzi mogą się o tym dowiedzieć