Ładowanie elektryka pod blokiem nadal problemem. Na nowe dotacje trzeba poczekać

Zdjęcie ilustracyjne
Samochód podłączony do ładowarki elektrycznej
Źródło zdj. gł.: Pixabay
Ładowanie samochodu elektrycznego pod blokiem wciąż bywa znacznie trudniejsze niż przy domu jednorodzinnym. Poselska interpelacja pokazuje, na jakie wsparcie mogą dziś liczyć mieszkańcy, spółdzielnie i samorządy oraz czy sytuacja ma szansę zmienić się w najbliższych latach.

Ładowarka przy bloku wciąż nie jest standardem

Korzystanie z samochodu elektrycznego jest najprostsze dla osób, które dysponują własnym garażem lub miejscem postojowym przy domu jednorodzinnym. Auto może być wtedy ładowane nocą, nierzadko z wykorzystaniem energii wytwarzanej przez domową instalację fotowoltaiczną.

Znacznie trudniejsza jest sytuacja mieszkańców bloków i kamienic. Problem szczególnie mocno odczuwalny jest w małych i średnich miejscowościach, gdzie sieć publicznych punktów ładowania pozostaje słabo rozwinięta.

Na tę różnicę zwróciła uwagę posłanka Karolina Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej. W interpelacji skierowanej do Ministerstwa Klimatu i Środowiska zapytała m.in. o możliwość finansowego wspierania samorządów, które chciałyby budować ogólnodostępne ładowarki prądu przemiennego przy osiedlach oraz parkingach publicznych.

Rządowe pieniądze przeznaczono głównie na transport publiczny

Z odpowiedzi sekretarza stanu Krzysztofa Bolesty wynika, że dotychczasowe wsparcie państwa koncentrowało się przede wszystkim na unowocześnianiu komunikacji miejskiej.

W ramach realizowanych programów, w tym przedsięwzięć finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy, dofinansowanie otrzymało 114 miast. Pieniądze przeznaczono na zakup autobusów elektrycznych, pojazdów wodorowych i trolejbusów, a także na budowę niezbędnej infrastruktury do ich obsługi.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku punktów ładowania przeznaczonych dla samochodów osobowych. Dotychczasowy program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, którego budżet przekraczał 760 mln zł, jest obecnie wygaszany .W wyniku jego realizacji ma powstać ponad 3 tys. stacji ładowania. Fundusz nie prowadzi jednak obecnie nowego naboru, w ramach którego gminy mogłyby otrzymać pieniądze na budowę ogólnodostępnych ładowarek przy osiedlach.

Nowy program dla wspólnot i spółdzielni zależy od pieniędzy

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że analizowana jest możliwość uruchomienia kolejnych form wsparcia. Miałyby one objąć m.in. infrastrukturę przy budynkach użyteczności publicznej, a także inwestycje realizowane przez spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe.

Na razie nie przedstawiono jednak terminu rozpoczęcia takiego programu ani jego potencjalnego budżetu. Resort zaznacza, że ewentualne dotacje będą uzależnione od dostępności środków krajowych oraz funduszy pochodzących z Unii Europejskiej.

Elektromobilnością zajmuje się także Ministerstwo Energii

Odpowiedź na interpelację pokazuje również, że zadania związane z rozwojem elektromobilności zostały podzielone pomiędzy różne resorty .Kwestie prawne wynikające z ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych przeniesiono do Ministerstwa Energii. W marcu 2026 r. powołano tam Zespół do spraw rozwoju elektromobilności.

Jego zadaniem jest identyfikowanie barier utrudniających rozwój rynku, w tym problemów prawnych, technicznych oraz związanych z przyłączaniem stacji do sieci energetycznej. Zespół ma także przygotowywać propozycje zmian w obowiązujących przepisach.

Gminy mają szukać terenów i prywatnych inwestorów

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje, że samorządy nie muszą czekać wyłącznie na uruchomienie kolejnych dotacji. Gminy mogą samodzielnie przygotowywać warunki do rozwoju sieci ładowania.

Jednym z pierwszych działań powinno być sprawdzenie dostępnych terenów przy osiedlach oraz parkingach publicznych. Samorządy mogą także konsultować z operatorami systemów dystrybucyjnych, jaka moc przyłączeniowa jest dostępna w poszczególnych lokalizacjach .Takie analizy pozwalają uniknąć sytuacji, w której ładowarka zostanie zaplanowana w miejscu wymagającym kosztownej modernizacji sieci energetycznej.

Resort zachęca również gminy do udostępniania komunalnych gruntów prywatnym operatorom. Długoterminowe i stabilne zasady dzierżawy mogą sprawić, że budowa punktów ładowania stanie się dla przedsiębiorców bardziej opłacalna, a inwestycje zostaną sfinansowane bez bezpośredniego udziału budżetu państwa.

Fundusze unijne mogą pomóc w budowie ładowarek

Samorządy mogą również próbować pozyskać pieniądze w ramach większych projektów transportowych i infrastrukturalnych. Ministerstwo wymienia m.in. program Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko, czyli FEnIKS, oraz Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej.

Dostępność środków zależy jednak od zasad konkretnych naborów, a także od tego, czy samorząd przygotuje odpowiedni projekt i zapewni wymagany wkład własny.

Większe wsparcie możliwe dopiero po 2028 roku

Systemowy program wspierający budowę ładowarek przy osiedlach może pojawić się dopiero w kolejnej perspektywie finansowej Unii Europejskiej, obejmującej lata 2028–2034.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zgłasza potrzeby związane z rozwojem infrastruktury ładowania podczas prac nad Planem Partnerstwa Krajowego i Regionalnego. Dokument ma określić główne kierunki wykorzystywania przyszłych funduszy europejskich.

Zobacz także:

Źródło: samar.pl